No tak producenci się spieszą. Listopad 2009 to będą mieli zaledwie nieco ponad dwa lata na zarobienie troszkę na tym filmie, a potem…. Skończy się kalendarz Majów i odlecą samolotem w siną dal. Czyżby to było “Pojutrze 2”??

A życie jak film zaczyna się, rozkręca i urywa