0

M. Night Shyamalana przypadki...

Dab7ds

Reżyser i producent z Indii wciąż popularny

  • Reklama

M. Night Shyamalan długo próbował wkupić się w łaski Hollywoodu. Próbował i próbował, pisał scenariusze, wymyślał historie. Wytrwale dążył do celu i w końcu został za to nagrodzony.

M. Night ShyamalanM. Night Shyamalan

Szósty zmysł spodobał się widzom, a nazwisko Shyamalana rozbłysło na terenie Miasta Aniołów i zaciekle broni się przed zgaśnięciem. Po Szóstym zmyśle przyszedł czas na Znaki. Oczekiwania względem tego filmu były wielkie, bo oto przecież zrobił go ten sam geniusz, który dał nam Szósty zmysł. Zamysł był dość prosty – nakręćmy film o obcych, dodajmy tam znanych aktorów, a wszystko obroni się samo. Czy się obroniło? Na pewno nie na całej linii, bo pojawiły się zarzuty, że z filmu wieje nudą i na dobrą sprawę nie wyważono napięcia. No, a poza tym pod koniec brakowało tego, co w Szóstym zmyśle było – zaskoczenia.

Mimo to widzowie, jeśli nie w stu procentach, byli w miarę zadowoleni. W tej chwili prosta Shyamalana leciała w dół, ale przecież mogło to być przejściowe.
Zasadniczo można stwierdzić, że Znaki pomogły Shyamalanowi, bo wzbudziły pewne kontrowersje, dzięki czemu wszyscy rozmawiali o twórcy z Indii. Na fali zatem produkuje on swe kolejne dzieło, czyli Osadę. Schemat – podobny. Ciekawa na pozór historia, dobry zwiastun. Znowu dobra obsada. Film z kolei znowu kiepski, tym razem już mniej kontrowersyjnie, bo stwierdza to zdecydowana większość. Prosta Shyamalana opada ostro w dół, na tyle, że wytwórnie przestają chętnie z nim współpracować. Nie bez powodu, jak okazuje się w 2006 roku, przy premierze Kobiety w błękitnej wodzie. Po tym, wytwórnie chwilowo, acz całkowicie odwróciły się od hinduskiego reżysera. Do czasu…

Zmieńmy temat. Mamy teraźniejszość, dokładnie dzień dzisiejszy, w którym ogłoszono, że Media Rights Capital i M. Night Shyamalan zawiązały spółkę nazwaną Night Chronicles. Celem spółki będzie wyprodukowanie jednego thrillera rocznie, przez kolejne trzy lata. Nadzór artystyczny nad tworami obejmą wspólnie Shyamalan oraz MRC, ale to ten pierwszy zajmie się wymyśleniem historii, doborem aktorów oraz… reżyserów. Bowiem sam już filmów reżyserować nie będzie, ograniczy się tylko do produkcji. To pierwszy raz, kiedy nie usiądzie na krzesełku przy filmie, którego będzie producentem. MRC będzie tylko finansować projekty. Koniec końców, filmy będą współwłasnością jego samego oraz MRC. Świetny układ, nieprawdaż? Dla twórcy Znaków na pewno. Pytanie, co podkusiło MRC do wejścia w taką umowę…

A odpowiedzią jest kontynuacja poprzedniego wątku. Oto po dwóch latach bezczynności, Shyamalan powraca. Bezczynność to może złe słowo, ponieważ w owym czasie twórca miał swoje dwa projekty, z którymi chodził od studia do studia. Jednym z nich był Green Effect, film, którego żadne studio nie chciało się podjąć. W końcu jednak, po wielkiej przeróbce scenariusza, zielone światło dla filmu dało 20th Century Fox. The Green Effect to nic innego jak Zdarzenie. Ciekawy zwiastun, dobra obsada, wymyślna historia. Jak to w tym specyficznym przypadku, aż za dużo było (nomen omen) znaków, żeby spodziewać się dobrego filmu. I zaskoczenia brak – bo Zdarzenie w istocie okazało się najsłabszym filmem Shyamalana.

M. Night Shyamalan na planie Osady 2004M. Night Shyamalan na planie Osady 2004

Fala krytyki dosłownie zalała cały projekt, jedyną jego ciekawą stroną był tzw. tagline, czyli linijka tekstu zachęcająca do obejrzenia filmu, widywana na plakatach. Brzmiała ona: We’ve Sensed It. We’ve Seen The Signs. Now… It’s Happening. Jakież to pokrętne, ciekawe i metaforyczne. Szkoda, że film nie był taki sam. Zadziwiające jest jednak to, że chociaż Zdarzenie okazało się totalną klapą, zarobiło na świecie ponad $150 milionów. To naprawdę trudno wytłumaczyć. Coś musi być w Shyamalanie, skoro wypuszcza wiele filmów, jeden gorszy od drugiego, a wszyscy wciąż chcą z nim współpracować.

Może w tym właśnie tkwi jego tajemnica. Może widzowie chcą iść do kina na coś, co z góry wiadomo, że będzie słabe. Może wtedy łatwiej jest w rozmowie ze znajomymi wykazać się elokwentnym i przemyślanym doborem epitetów na film, który się widziało. A może to po prostu leży w naturze człowieka, taka ludzka przewrotność. Dobre filmy uważamy za słabe, a słabe za dobre. Nie wiem, czy tak jest w istocie. Ale na przykładzie Shyamalana i jego wyników, można by ryzykować stwierdzenie, że jednak tak właśnie jest.

    • Dodaj nowy komentarz

      Komentarze

    • 21x30

      Tomassh

      2008-07-22

      Reputacja: *

      ludzie poszli na “Zdarzenie”, bo zwiastun jest bardzo dobry… ja też tak zrobiłem i będe żałował tego do końca życia…

      Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

    • Avatar-icon

      Anonimowy

      2008-07-22

      Może widzowie chcą iść do kina na coś, co z góry wiadomo, że będzie słabe.

      A może po prostu nie potrafisz zrozumiec głębi jego filmów panie pseudodziennikarzu.

    • 21x30

      Adam_­Siennica

      2008-07-22

      Reputacja: *

      Zdarzenie, no cóż, po “Lady in the Water”, które było jednym z najtragiczniejszych filmów, pomyślałem “wypadek przy pracy”, zdarzenie obejrzałem i teraz myślę sobie, kto mi odda ten stracony czas ? :/

      Ja osobiście temu panu dziękuję już za filmy i doceniam za 6 zmysł, tylko …

    • 21x30

      Andrzej_­Rogos

      2008-07-22

      @wolfie

      To całkiem możliwe. Równie możliwe jak to, że Ty jako jedyny taką głębie odnalazłeś.

    • Avatar-icon

      Anonimowy

      2008-07-22

      Andrzej Rogos o 2008-07-22 14:15:48 napisał:

      @wolfie
      To całkiem możliwe. Równie możliwe jak to, że Ty jako jedyny taką głębie
      odnalazłeś.

      Gdybym tylko ja ją odnalazł to ten pan nie nakręciłby nawet krótkometrażówki.
      Wystraczy spojrzec na wyniki kasowe jego filmów, by sie przekonac że nie tylko ja lubie filmy Nighta.

    • 21x30

      Andrzej_­Rogos

      2008-07-22

      Nie będę się wdawał w polemikę, powiem tylko, że gdyby świat był tak prosty, to Uwe Boll też nie kręciłby filmów.
      Zresztą, może troche źle mnie rozumiesz. Rzeczywiście, nie jestem fanem filmów Shyamalana, ale mimo wszystko trudno nie docenić go za wyniki. Jakkolwiek dziwne by mi się nie wydawały.

    • Avatar-icon

      Anonimowy

      2008-07-22

      Andrzej Rogos o 2008-07-22 14:33:35 napisał:

      Rzeczywiście, nie jestem fanem
      filmów Shyamalana, ale mimo wszystko trudno nie docenić go za wyniki.
      Jakkolwiek dziwne by mi się nie wydawały.

      To ze nie jestes fanem to pikuś, ale ty jesteś wręcz antyfanem, a osoba piszaca artykół powinna choć troche być obiektywna, chociaż z drugiej strony to twój artykól wiec mozesz pisac swoje zdanie, chociaz z kolejnej strony ja mam prawo niezgadzac sie z twoim wypocinami i wpełni z tego prawa korzystam.

    • 21x30

      Beznickowy

      2008-07-22

      Reputacja: **

      Popieram Wolfiego. Czytając ten artykuł, czasami aż czuć było wonią nienawiści… Dygresja co w czwartym zdaniu. W ogóle co to znaczy “prosta historia”? Bo do dzisiaj mi się wydawało, że tylko filmy pornograficzne mają prostą historię, którą zawsze można przewidzieć. Jeśli założymy, że Osada to prosta historia, to równie dobrze można wszystkie filmy do tej kategorii przydzielić. Bo David Lynch też na pozór kręci proste historie… ach.

    • Avatar-icon

      paziek

      2008-07-22

      Oglądałem Szósty Zmysł, Lady in the Water i teraz The Happening – wszystkie trzymały podobny klimat.
      Artykuł osoby, która chyba oczekiwała zbyt dużo od tych filmów, albo …
      … widać Szósty Zmysł pomylił się Panu z The Exorcism of Emily Rose (The Omen czy cokolwiek innego) i reszta filmów automatycznie nie podpasowała?

      Bo IMHO, klimaty jednak inne, ale widać, nie każdy potrafi to zauważyć.

    • Avatar-icon

      Anonimowy

      2008-07-22

      Jak widzisz panie wielki dziennikarzu jest wiecej osób które lubią Nighta, moze spróbuj zrobić nastepnym razem nagonke na Uwe Bolla, moze wtedy ci sie uda przdedstawic sensowny punkt widzenia.

      O mam nawet tytuł:
      Uwe Boll – dlaczego nikt go nie lubi?
      albo Uwe Boll – skąd do licha bierze pieniadze na nowe filmy?

    • ja tez uwazam ze mial jeden dobry film ;) nawet bardzo dobry – wiadomo ktory :) drugi – ciekawy ale z efektami i zakonczeniem jak tanie horrory klasy C, bo B klase mozna by obrazic ;) a reszta to zenada i pseudointeligentne filmy !!! ktora sila sie na jakies glebsze przekazy i idee a wychodza jak parodie – czytaj scena ze zdarzenia jak facet wchodzi pod kosiarke !!

    • Avatar-icon

      paziek

      2008-07-22

      mnie najbardziej rozbawiło jak zaczęli skakać z dachu – prawie jak Shrek!

    • 21x30

      Tomassh

      2008-07-22

      Reputacja: *

      Mnie powlaił tekst “Uciekajmy przed wiatrem!” … ;)

      PS. No muszę to napisać – “artyk*U*ł” !!!

      Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

    • 21x30

      Adam_­Siennica

      2008-07-22

      Reputacja: *

      Jak pisałem, dla mnie reżyser jest skończony. Kolejne jego filmy według mnie zarabiają na popularności 6 zmysłu, może odrobinę jeszcze Zdarzeń i Niezniszczalnego, a im dalej tym gorzej, i czy to jest tylko moje zdanie? Czy autora artykułu?

      To kim są wszyscy, którzy psioczą na Lady in the Water i Zdarzenie, określając to najgorszymi filmami roku w którym leciały?
      Fale negatywnych recenzji widzów i krytyków oznaczają, że wszyscy się mylą, nie dostrzegają głębi ?

      Czy widzowie znowu dadzą kredyt zaufania reżyserowi? Mimo pewnie dobrej kampanii i zwiastunów?

      Wątpię… stracił ich nad wyraz dużo przy Zdarzeniu

    • 21x30

      Beznickowy

      2008-07-22

      Reputacja: **

      Czy widzowie znowu dadzą kredyt zaufania reżyserowi? Mimo pewnie dobrej kampanii i zwiastunów?

      http://zdarzenie.fdb.pl/

      Przyjrzyjcie się, co widać…

      31 głosów, średnia – bardzo przeciętna, ale 8 osób ma w ulubionych. Więc pisanie, że jest to reżyser skończony to przesada. Ja po prostu nie znoszę jak się nad kimś psy wiesza, tak jak też na FF Coppoli ostatnio. Moim zdaniem taka krytyka wobec reżyserów, którym udało się nakręcić przynajmniej jedno arcydzieło, jest spowodowana zbyt dużymi wymaganiami widzów wobec tych reżyserów i ich następnych projektów (w sumie to jest uzasadnienie), jednak potem przynoszą rozczarownaie nie dlatego, że zrobili nędzny film, tylko dlatego, że nędzny widz nie potrafi w miarę obiektywnie ocenić filmu, bo wciąż żyje poprzednimi filmami owego reżysera. Jak widzi, że jego nowy film jest gorszy, to oznacza wielkie rozczarowanie i pach… jedynkę dostanie jego nowy film, bo jest gorszy niż jego arcydzieło. To samo zjawisko można zaobserwować wśród remaków. Widz po obejrzeniu jest rozczarowany, bo bardziej mu się pierwowzór podobał i znów kieruje się czystym subiektywizmem i daje 1, no góra 2. W sumie dobrze. Kino polega na subiektywnym patrzeniu. To wyrażenie swoich uczuć, emocji i myśli, ale pisząc, że Shyamalan jest skończony i powinien skończyć kręcić filmy, nikogo nie urażając, źle sądzicie. To jeden z najbardziej oryginalnych twórców w Hollywood, ale niestety większość ludzi woli oglądać setne remaki, adaptacje książek, prequele, sequele, ekranizacje komiksów, gier, to proszę bardzo. Dla mnie to jest smutne, że niektórzy nie potrafią docenić oryginalności. Przypomnę, Shyamalan pisze sam scenariusze, kręci, produkuje. Jeden z niewielu prawdziwych filmowców w USA.

    • Avatar-icon

      Anonimowy

      2008-07-22

      Podpisuje sie pod Beznickowym wszystkimi moim łapkami.
      Fajnie że napisałes o jego oryginalności, sam chciałem napisac o tym, niestety wiele osób zupełnie niezdaje sobie z tego sprawy, wola wieszac na nim psy bo zrobił gorszy film niż docenic go za to co zrobił wcześniej.

    • 21x30

      Tomassh

      2008-07-22

      Reputacja: *

      _Moim zdaniem taka krytyka wobec reżyserów, którym udało się nakręcić przynajmniej jedno arcydzieło, jest spowodowana zbyt dużymi wymaganiami widzów wobec tych reżyserów (…) że nędzny widz nie potrafi w miarę obiektywnie ocenić filmu, bo wciąż żyje poprzednimi filmami owego reżysera… _ – poszedłem na ten film z osobą, która nie widziała poprzednich filmów Shyamalana i identycznie jak ja się na nim wynudziła i tak samo go krytykuje…

      Beznickowy obejrzałeś już “Zdarzenie”? Bo poprzednim razem (przy innej dyskusji) też bardzo broniłes tego film, a nawet go nie oglądnełeś… tak tylko się pytam z ciekawości ;)

      Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

    • 21x30

      Trophy

      2008-07-22

      Reputacja: ****

      Ja tam uważam, że z filmami Shyamalana jest jak z meczami Polaków. Wszyscy wiedzą, że przegramy, ale i tak siadają przed telewizorami i wiernie kibicują, dając przy tym dużą oglądalność. Po prostu oczekują cudu. Fani wiedzą, że pierwsze filmy reżysera były dobre i łudzą się, że kolejne lub któryś z kolejnych znów będzie tak samo dobry, a może nawet lepszy. Dlatego właśnie jego filmy przyciągają wielu widzów, bo wyrobił sobie w ich oczach opinie jako reżyser świetnego “Szóstego zmysłu” itp. To że dużo zarobiły wcale nie znaczą, że są świetne, skoro połowa, albo większość walą się po głowie i żałują wydanych pieniędzy.

      "Inside my heart is breaking
      my make-up may be flaking
      but my smile still stays on."

    • 21x30

      Beznickowy

      2008-07-22

      Reputacja: **

      Tomassh o 2008-07-22 18:43:28 napisał:

      Beznickowy obejrzałeś już “Zdarzenie”? Bo poprzednim razem (przy innej
      dyskusji) też bardzo broniłes tego film, a nawet go nie oglądnełeś… tak
      tylko się pytam z ciekawości ;)

      Poprawka… Nie broniłem “Zdarzenia”. Broniłem Shyamalana i jego reżyserskiej wizji. Obejrzałem z jego filmów “Szósty zmysł”, “Niezniszczalnego”, “Znaki”, “Osadę” i “Kobietę w błękitnej wodzie”. Chyba mi starczy, by wyrobić sobie o nim zdanie. “Zdarzenie” też obejrzę. Tak w ogóle ten artykuł nie jest o “Zdarzeniu”, tylko o “Shyamalanie” i weź mi zacytuj moje słowa, gdzie wychwalałem “Zdarzenie”? Nie wychwalałem, bo nie obejrzałem jeszcze. Shyamalan nigdy mnie nie rozczarował, więc dlatego dobrego kina się spodziewam po “Zdarzeniu”. Krytyka rzuca się na Shyamalana po każdym następnym jego filmie. Mnie jednak ona nigdy nie ruszyła. Siła Shyamalana polega na tym, że stworzył nieschematyczne filmy. Można ich nie oglądać. Nikt Cię do tego nie zmusza. Nie ma nawet nad czym tu dyskutować, bo ja swojego punktu widzenia nie zmienię i Ty zapewne też nie. Tylko nie podoba mi się ten artykuł. Jak wolicie oglądać ciągle to samo w kinie to proszę bardzo – wola widza. Ja was do niczego nie namawiam.

      Trophy, poetka z Ciebie. Dobre porównanie z tymi Polakami. Ja meczów Polaków nie oglądam.

      Ogólnie wszystkim proponuję ostudzenie głów :D Każdy ogląda to, co lubi ;)

    • 21x30

      Tomassh

      2008-07-22

      Reputacja: *

      nie “wychwalałeś” tylko “broniłeś” :P też oglądałem jego poprzednie filmy i również mi się podobały, “Zdarzenie” całkowicie odbiega od poprzedników, więc najpierw oglądnij ten film i zobacz czy Twoje zdanie na temat reżysera będzie w dalszym ciągu takie same ;) czekam…

      Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

    • 21x30

      Trophy

      2008-07-22

      Reputacja: ****

      Ogólnie wszystkim proponuję ostudzenie głów :D Każdy ogląda to, co lubi ;)

      E tam;P Przynajmniej coś się dzieje.

      PS. Miałeś być na imprezie o 19 Beznickowy o ile dobrze pamiętam ;-)

      PS vol. 2. Bardzo dobry artykuł!

      "Inside my heart is breaking
      my make-up may be flaking
      but my smile still stays on."

    • 21x30

      Adam_­Siennica

      2008-07-22

      Reputacja: *

      Beznikowy :

      Tu nie chodzi o porównywanie do 6 zmysłu i fakt, że każdy kolejny film jest inny = gorszy.

      Chodzi o to, że jednak reżyser pokazał tym filmem swój, chyba, najwyższy poziom tego, na co go stać. Każdy kolejny, według wielu, był gorszy, fabuła robiła się płytka, przewidywalna, możliwości reżyserskie upadały również co owocowało aktorstwem jak z telenoweli co można było moim zdaniem zobaczyć w Zdarzeniu.

      Jest to smutne, że człowiek z takim potencjałem nie wykorzystuje go w pełni.

      Może jeszcze złapie formę, wiatr w żagle i zaskoczy krytyków swojej osoby oraz widzów, których zawiódł…

    • 21x30

      Trophy

      2008-07-22

      Reputacja: ****

      O tak, potencjał to on ma i świetne pomysły na film. Może lepiej będzie jak zajmie się tylko produkcją, a nie będzie stał za kamerą.

      "Inside my heart is breaking
      my make-up may be flaking
      but my smile still stays on."

    • 21x30

      majron

      2008-07-22

      Reputacja: *

      a mnie tylko ciekawi dlaczego w artykule nie ma slowa o niezniszczalnym :)

    • 21x30

      Michal_­Dajer

      2008-07-22

      Ja powiem szczerze, że “Zdarzenie” mi się nawet podobało. Może nie był to tak wyjątkowy film jak “6 Zmysł” ale moim zdaniem lepszy już od “Osady”. Poza przesłaniem proekologicznym nie doszukiwałbym się w nim jakiś ukrytych celów.

    • 21x30

      Ronaldinho

      2008-07-22

      Reputacja: ***

      majron o 2008-07-22 20:45:25 napisał:

      a mnie tylko ciekawi dlaczego w artykule nie ma slowa o niezniszczalnym :)

      Ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, iż autor tego pseudo-artykułu w ogóle nie widziałem jakże pięknego “Niezniszczalnego”.

      Jako, że nie mam za bardzo czasu na pisanie kilkunastu zdań, to napiszę tylko, że Shyamalan nie robi filmów dla idiotów, przez co duża grupa krytyki jest strasznie z tego powodu niezadowolona.

      ...:::4 8 15 16 23 42:::...
      mikolaj.chodkowski@fdb.pl <---- jeśli brakuje galerii, zwiastuna lub chcesz się skontaktować, napisz na ten adres.

    • no i przy tej okazji :) jedno pilkarskie powiedzenie :) druzyna jest tak dobra jak jej ostatni mecz ;) rezyser jest tak dobry jak jego ostatni film !!!

    • 21x30

      Beznickowy

      2008-07-22

      Reputacja: **

      @ Trophy
      Impreza jest u mnie.

      @ Adam Siennica
      Mówisz, że wedłu wielu był gorszy. Na pewno krytyka jest mu nieprzychylna, ale czy według widzów jest gorszy… To już daleko wysuwasz wnioski.

      @ Trophy
      Produkcja a kręcenie filmu to niestety nie to samo. Zależy kto stanie za kamerą jego produkcji.

      @ Ronaldinho
      Racja.

      @ Grzegorz Borowiecki
      Niestety, Grzesiek, się nie zgodzę się z Tobą. Filmy są wieczne.

      I powtarzam. Każdy widz ma swój ranking i tyle. Spytam się jeszcze raz. Ilu reżyserów tworzy w Hollywood filmy nie na podstawie jakiejś książki, czy komiksu? Bo chyba na tym kino polega. By twórca-filmowiec pokazał swoją koncepcję sztuki, filmu. A jaką koncepcję, pomysł, wyobraźnię ma reżyser remaków czy adaptacji filmowych. Ja Shyamalana podziwiam, że kręci to, co chce.

    • Beznickowy o 2008-07-22 23:25:21 napisał:

      @ Grzegorz Borowiecki
      Niestety, Grzesiek, się nie zgodzę się z Tobą. Filmy są wieczne.

      ale nie mowimy o filmach o rezyserze :) filmy tak dlatego szanuje Shyamalana za 6 zmysl :) ale niech lepiej przemysli co chce pokazac w nastepnym filmie ;) Lecha Wałęse sie szanuje za Solidarnosc a byl slabym Prezydentem – do historii przeszedl – no ale wlasnie co innego przejsc do historii a co innego znowu tworzyc ;)

    • 21x30

      Adam_­Siennica

      2008-07-23

      Reputacja: *

      Beznickowy: No nie wysuwam wniosków, tylko mówię to, co wszędzie słychać. To, co można się doczytać.

      Na necie można doszukać się tego, że 3/4 widzów, którzy byli na ostatnim Zdarzeniu, żałuje. Po ostatnim Lady in the Water, które otrzymał tragiczne recenzje WIDZÓW, 2 lata szukał studia, które da kasę na jego film. No i mam prawo dziwić się, że wyniki Zdarzenia są takie a nie inne :P

      Ronaldinho: Może bez przesady? Ja rozumiem, że można bronić czegoś, co się lubi, ale stwierdzasz jasno, że ci co go nie lubią to idioci, bo dla nich on filmów nie robi. Jak dyskutować, to może tak poważnie, bo to już podchodzi pod rzucanie się błotem :P

      Podsumowując, tak samo broniłem Lucasa i bronić będę, jak wy pana Shyamalana.
      Wam się podobało, mnie nie podobało, no nic, kwestia gustu ;)

    • 21x30

      Marcin_­Moszyk

      2008-07-23

      Ja sie dorzuce :P

      Lubie filmy Shyamalana, i lubie jego osobe.
      Ale Zdarzenie… zrobiło na mnie falatlne wrażenie, zwłasza po trailerach, które nam zaoferowano.

    • 21x30

      Tomassh

      2008-07-23

      Reputacja: *

      http://fdb.pl/w3717,Zwiastun,nowego,filmu,Shyamalana,.html

      “scenariusz, który ostatecznie po wprowadzeniu znaczących poprawek został przyjęty przez 20th Century Fox.” Pamiętam, że czytając tego newsa poczułem wątpliwości co do tego filmu, ale niestety i tak ślepo poszedłem na niego do kina… Gdzieś jeszcze czytałem, że Shyamalan chciał wcisnąc do tego filmu kosmitów i m.in. z tego powodu scenariusz był tak słaby, że żadna wytwórnia nie chciała go przyjąc… Widocznie Shyamalan gubi się już we własnych pomysłach…

      Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani w żadnym innym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

    • 21x30

      Trophy

      2008-07-23

      Reputacja: ****

      Widocznie Shyamalan gubi się już
      we własnych pomysłach…

      Dla mnie to raczej próbuje na siłę zaszokować czymś widzów.

      "Inside my heart is breaking
      my make-up may be flaking
      but my smile still stays on."

    • Avatar-icon

      kisielmaniak

      2008-07-23

      Pierwszym filmem tego reżysera, który obejrzaqłem był “Szósty zmysł”, drugim “Niezniszczalny”, trzecim “Osada”.
      Wszystkie trzy REWELACYJNE.Film"Osada" jak dla mnie to – nie przebierajac w słowach – “megakozacki kawałek taśmy”.Nie wiem,może miałem dobry humor, może nieuważnie oglądałem ale dałem sie całkowicie oszukać podczas ogladania tego filmu,co doprowadziło do tego,że z wrażenia szukałem szczęki. To nie był nagły zwrot akcji, to był jak dla mnie, wręcz wstrząs,szok,etc.Cytujac fragment reklamy “Nie kazdy…..” potrafi taki “szczękopad wywołać”, wręcz twierdzę ,że to nie lada wyczyn.Ten Pan to potrafił.
      Następnym filmem był film “Kobieta w…….” i ten także wywołał silne emocje.Niestety spodziewałem się ich w trakcie filmu a nie po jego obejrzeniu:)) Szok i pytanie:jak można było wypuscić ten “Twór” do obejrzenia dla szerszej publiki? To był totalny “CRAP”. Gdyby ten film był grą, w PSX Extreme dostał by 1/10.
      Podsumowując ten mój wywód,ja daję temu Panu szansę i psów bym na nim jeszcze nie wieszał “Zdarzenie” obejrzę ale jak słyszę,że jak do tej pory,to jego najgorszy obraz to normalnie się boję.

      PS.Porównanie go do naszej drużyny narodowej to strzał w DYCHE!! Gratuluję

Redakcja

  • Michał Dajer Michał Dajer
  • Piotr Sarota Piotr Sarota
  • Marek Jacek Marek Jacek
  • Mikołaj Chodkowski Mikołaj Chodkowski