kochani, poproszę o linki do jakiś cast’ów, strumieni video. ja w okolicach rozpoczęcia red carpeta spróbuje powklejać jak coś namierzę!!! :)
btw: TRZYMAJMY KCIUKI ZA “KRÓLIKA PO BERLIŃSKU”!!!
nie rozmawiam z barbarzyńcami o etyce...
Oscary 2010
W nocy z niedzieli na poniedziałek w Kodak Theatre odbyła się 82. Gala wręczania Oscarów. W tym roku wielkim wygranym została produkcja Kathryn Bigelow pt. The Hurt Locker. W pułapce wojny. Obraz ten zdobył 6 statuetek i zdetronizował Avatara (otrzymał tylko 3 nagrody). Niestety Królik po berlińsku statuetki nie otrzymał.
Zapraszamy do zapoznania się z laureatami tegorocznych Oscarów.
Oscary 2010
ZAPRASZAMY DO CZATU OSCAROWEGO !!
Kadr z filmu The Hurt Locker
The Hurt Locker. W pułapce wojny
Jeff Bridges w filmie Szalone serce
Sandra Bullock w filmie The Blind Side
Sandra Bullock (The Blind Side)
Christopher Waltz w filmie Bękarty wojny
Christoph Waltz (Bękarty wojny)
Mo'Nique w filmie Precious
Kathryn Bigelow
Kathryn Bigelow (The Hurt Locker. W pułapce wojny)
Kadr z filmu The Hurt Locker. W pułapce wojny
Mark Boal (The Hurt Locker. W pułapce wojny)
Kadr z filmu Precious
Kadr z filmu Odlot
El secreto de sus ojos
Kadr z filmu The Cove
Kadr z filmu Avatar
Kadr z filmu Odlot
Kadr z filmu Szalone serce
“The Weary Kind (Theme from Crazy Heart” z filmu Szalone Serce
Kadr z filmu The Hurt Locker
Bob Murawski i Chris Innis (The Hurt Locker. W pułapce wojny)
Kadr z filmu Avatar
Joe Letteri, Stephen Rosenbaum, Richard Baneham, Andy Jones (Avatar)
Kadr z filmu Młoda Wiktoria
Kadr z filmu Avatar
Rick Carter, Robert Stromberg i Kim Sinclair (Avatar)
Kadr z filmu Star Trek
Barney Burman, Mindy Hall i Joel Harlow za film Star Trek
Kadr z filmu The Hurt Locker. W pułapce wojny
Paul N.J. Ottosson (The Hurt Locker. W pułapce wojny)
Kadr z filmu The Hurt Locker. W pułapce wojny
Paul N.J. Ottosson i Ray Beckett (The Hurt Locker. W pułapce wojny)
Music by Prudence
Lauren Bacall (aktorka), Roger Corman (reżyser) i Gordon Willis (zdjęcia)
kochani, poproszę o linki do jakiś cast’ów, strumieni video. ja w okolicach rozpoczęcia red carpeta spróbuje powklejać jak coś namierzę!!! :)
btw: TRZYMAJMY KCIUKI ZA “KRÓLIKA PO BERLIŃSKU”!!!
nie rozmawiam z barbarzyńcami o etyce...
Jasne, że trzymamy. Kuba, wbijaj na fdb.pl/czat, tam wymieniamy się takimi skarbami.
Tonight is the night.
http://mymovees.com/oscars/watch-oscars-online/
Powziąłem decyzję, BĘDE DEZERTEREM!
Kolejny żałosny żart Akademii… Podobał mi się Hurt Locker, ale 6 Oscarów to już mocne przegięcie. W tym za dwie najważniejsze kategorie – najlepszy film i rezyserię. Szkoda, że Hollywood to teraz tylko polityka…
Hehe, i Hurt Locker znokautował Avatara :P
film, który miał problem ze znalezieniem dystrybutora, a do PL, i to po wielkich trudach, trafił tylko na wydawnictwie DVD…
I Sandra Bullock – chyba po raz pierwszy w jednym roku aktorka zdobywa zarówno Malinę jak i Oscara :o
Avatar dostal za to, czym jest – efekty. Żadna to porażka, a wygrana w zasłużonych kategoriach. Podziękowania należą się akademii za nagrodzenie Sandry. Ona od wielu lat na to pracowała i potraktujmy to jako nagrodę za całokształt, czym akademia przez kilka ostatnich lat się kierowała. Zaskoczeniem jest dla mnie Jeff Bridges. Mina Camerona, jak jego była zgarnia mu nagrody sprzed nosa – bezcenna. A co do maliny dla Sandry, odebrała ją kpiac z jurorów.
Warto się zapisać: http://przeczytamwszystkich.pl/przyjmij-zaproszenie?it=4c6fe45a4f234b4e835630cf9f764dfe
Bez Sensu !!!!!!!!!!!!
Dla mnie zwyciezca jest AVATAR !!!!!!!!!
nie rozumiem akademii
Quentina wyruchano bez wazeliny, że nie zdziwię się, jeśli została po nim plama krwi na sali. To jemu należał się Oscar za reżyserię i scenariusz, a pojechali po prostu z The Hurt Lockerem do końca przyznając mu Oscary, na które nie zasługiwał ze względu na konkurencje, np montaż – Basterdsi tu byli zbyt doskonali.
District 9 bez Oscara :/
Polacy olani :/
Michael Giacchino na szczęście dostał, bo razem ze Star Trekiem to zdecydowanie najlepszy kompozytor zeszłego roku, do tego np Lost i Fringe :)
Za dużo Afroamerykanów było na gali, naprawdę zwłaszcza mnie wnerwiło jak ktoś zamiast Polaków poszedł odebrać Oscara, wyglądało to w pewnym momencie jakby tylko im dawali Oscary, czarni byli wszędzie, w pewnym momencie zacząłem żartować na chacie z innymi, że jak nie ma czarnego w ekipie, to nie ma nagrody.
...:::4 8 15 16 23 42:::...
mikolaj.chodkowski@fdb.pl <---- jeśli brakuje galerii, zwiastuna lub chcesz się skontaktować, napisz na ten adres.
JohnnyDepp o 2010-03-08 06:13 napisał:
Bez Sensu !!!!!!!!!!!!Dla mnie zwyciezca jest AVATAR !!!!!!!!!
nie rozumiem akademii
A dla mnie nie. I co teraz? ;]
Przyzwyczajmy sie do tego, ze procz pracy grafikow, specow od efektow i dzwiekowcow oraz pieknej muzyki na film sklada sie wiele innych elementow. (sorry ze bez polskich znakow, alt mi szwankuje)
Warto się zapisać: http://przeczytamwszystkich.pl/przyjmij-zaproszenie?it=4c6fe45a4f234b4e835630cf9f764dfe
Tu się w zupelności zgadzam, mimo że nie widziałam jeszcze Hurt Locker. Jednak Avatar to tylko efekty – nic więcej. Trochę żałuję pominięcia Bękartów.
A co do Sandry – uwielbiam ją jako aktorkę i komika, ale moim zdaniem nie była to rola Oscarowa. Owszem, jesli traktować to jako nagrodę za całokształt, to jej się należało. Ale stawiając ja na równi z Meryl Streep w Julie & Julia, czy z odtwórczynią roli Precious, to jest statuetka niezbyt zasłużona.
Ronaldinho o 2010-03-08 06:17 napisał:
Quentina wyruchano bez wazeliny, że nie zdziwię się, jeśli została po nim plama
krwi na sali. To jemu należał się Oscar za reżyserię i scenariusz, a pojechali
pro po prostu z The Hurt Lockerem przyznając mu Oscary, na które nie zasługiwał
ze względu na konkurencje, np montaż – Basterdsi to byli zbyt doskonaliDistrict 9 bez Oscara :/
Polacy olani :/
Michael Giacchino na szczęście dostał, bo razem ze Star Trekiem to zdecydowanie
najlepszy kompozytor zeszłego roku, do tego np Lost i Fringe :)Za dużo Afroamerykanów było na gali, naprawdę zwłaszcza mnie wnerwiło jak ktoś
zamiast Polaków poszedł odebrać Oscara, wyglądało to w pewnym momencie jakby
tylko im dawali Oscary, czarni byli wszędzie, w pewnym momencie zacząłem
żartować na chacie z innymi, że jak nie ma czarnego w ekipie, to nie ma nagrody.
Ja nie wiem, co wszyscy widza w Bekartach wojny… Ja tam procz dobrych, ale nie wybitnych dialogow, montazu i dobrej roli Waltza nie widze nic. Procz tego caly klimat a la Tarantino, ktory zaczal mnie nudzic mimo calkowitej sympatii do teg tworcy. Co do Afroamerykanow, to ja tam na to nie zwracam uwagi. Nie wiem, czego sie czepiasz ;p
Niestety Dystrykt 9 jest tu dla mnie przegrany i tu sie zgodze.
Warto się zapisać: http://przeczytamwszystkich.pl/przyjmij-zaproszenie?it=4c6fe45a4f234b4e835630cf9f764dfe
Hsi_Nao o 2010-03-08 06:22 napisał:
Tu się w zupelności zgadzam, mimo że nie widziałam jeszcze Hurt Locker. Jednak
Avatar to tylko efekty – nic więcej. Trochę żałuję pominięcia Bękartów.
A co do Sandry – uwielbiam ją jako aktorkę i komika, ale moim zdaniem nie była
to rola Oscarowa. Owszem, jesli traktować to jako nagrodę za całokształt, to jej
się należało. Ale stawiając ja na równi z Meryl Streep w Julie & Julia, czy z
odtwórczynią roli Precious, to jest statuetka niezbyt zasłużona.
I dlatego dobrze, ze dano jej statuetke teraz, bo potem moglaby nie miec szansy. A jak było z Helen Mirren? Jesli nie Meryl wtedy byla najlepsza, to juz predzej Penelopa powinna dostac, ale kij z tym. Dali Helence za caloksztalt, bo jakze by inaczej. W nagorde pocieszenia Penelopie dali pozniej. I tak robia, nie chca skrzywdzic nikogo. Meryl jeszcze kilka statuetek zgarnie, bo to artystka, ktora nie ma sobie rownych. Po co jej nagroda, jak i tak kazdy wie, ze jest najlepsza. Julie&Julie – rola doskonala, oscarowa. Za to ta dziewczyna z Precious, ktorej nazwiska nie pamietam, naprawde byla slaba. Pokazali jej jedna dobra scene, reszta byla kiepska. No i co jeszcze – oscar dla Monique – to najlepsza decyzja akademii w tym roku.
Warto się zapisać: http://przeczytamwszystkich.pl/przyjmij-zaproszenie?it=4c6fe45a4f234b4e835630cf9f764dfe
I jeszcze co do samych nominacji, to w tym roku ogolnie byly dosc slabe, szczegolnie te aktorskie. Nominacje filmow byly zrobione na sile, starczyo by z tych wybrac 5, gora 6, a nie wcisnac to w jeden wor i udawac, ze ma sie wiekszy wybor. G* prawda. Z drugiej strony zrobienie filmu oryginalnego, wartosciowego w amrykanskiej fabryce snow, to juz prawie jest niemozliwoscia, a tylko dobry aktor nawet z kiepskiej postaci cos wycisnie. Meryl jeszcze ze 3 oskary w swoim zyciu dostanie.
Warto się zapisać: http://przeczytamwszystkich.pl/przyjmij-zaproszenie?it=4c6fe45a4f234b4e835630cf9f764dfe
Lukasz_N o 2010-03-08 06:35 napisał:
Meryl jeszcze ze 3 oskary w swoim
zyciu dostanie.
Dostanie, albo i nie dostanie, bo jak Akademia będzie tak ciągle dawała statuetki, by nikogo nie skrzywdzić to cudna Meryl zdąży nam wykitować zanim trzeciego pozłacanego mężczyznę dostani…
Cieszy mnie porazka Avatara, bo tak mozna chyba nazwac przegrana w najwazniejszych kategoriach – The Hurt Locker to bardzo dobry film i mozna go odladac juz na Canal +
wielkie zaskoczenie – Avatar przegranym – a ja popieram – nic tam więcej nie było oprócz efektów za które zresztą został wyróżniony – wreszcie Akademia podjęła odpowiednią decyzję :)
Również się zgadzam co do Avatara :)
A co do The Hurt Locker, to ja tu widzę za dużo poprawności politycznej ;p Widziałem ten film i żeby to były jakieś achy i ochy pod niebiosa, to niestety to nie są…
...
Jak dla mnie nagrody dla avatara w sam raz. A co Bękartów jest to film jak dla mnie dobry ale czy taki wybitny
The Hurt Locker najlepszym filmem? Sandra Bullock najlepszą aktorką? No nie rozumiem Akademii.
Avatar obiektywnie był filmem roku i to on powinien dostać Oscara a nie film, który po pierwsze tak naprawdę jest z 2008 roku, a po drugie prowadził negatywną kampanie przeciwko Avatarowi – podsumowując wyraźna wygrana oszustwem bez konsekwencji dla filmu – brawo Akademia! Staczają się po równi pochyłej :/
A czemu Avatar powinien być najlepszym filmem? Był to najbardziej doceniany film przez widzów w 2009 roku, film który wywarł największy wpływ na kino 2009 roku, film o którym się mówiła, który zbierał większość głosów pozytywnych. A jeśli akademia chce dawać tytuł najlepszego filmu The Hurt Locker – filmowi o którym w większości nikt nie słyszy, to może lepiej niech nie daje nominacji filmom takim jak Avatar? Bo to trochę bez sensu, nie sądzicie? Pomijając oszustwo twórców The Hurt Locker, Akademia takimi “decyzjami” sprawia, że oglądalność będzie spadać i spadać, aż za parę lat Oscary będą traktowane jak polskie Orły i tyle :P
Akademia przyznaje nagrody jako ostatnia, więc zawsze najbardziej obrywa, mimo, że praktycznie nagradza te same filmy co inni…
Co do Avatara, to ja czegoś nie rozumiem, czytam, że to kupa efektów i nic więcej, a potem wchodzę na forum takiego Transformers2 i czytam, że to zajeb… film, widzę wysokie noty, często od tych samych ludzi. Chyba nigdy nie zrozumiem gustu polskiego kinomana.
Avatar obiektywnie był filmem roku i to on powinien dostać Oscara a nie film,
który po pierwsze tak naprawdę jest z 2008 roku, a po drugie prowadził negatywną
kampanie przeciwko Avatarowi – podsumowując wyraźna wygrana oszustwem bez
konsekwencji dla filmu – brawo Akademia! Staczają się po równi pochyłej :/
Avatar jest filmem roku i nic tego nie zmieni. Co ciekawe, nawet nie jestem jakoś specjalnie rozczarowany brakiem nagród w głównych kategoriach, bo temu filmowi żadna promocja potrzebna już nie jest. Wszyscy, którzy mają trochę pojęcia o technicznej stronie wiedzą, że film jest wart najwyższych wyróżnień bo z pewnością jest rewolucyjny (brak Oscara dla Avatara to trochę jak regularny brak nagród dla Streep). 9 nominacji to i tak świetny wynik. No i bardzo cieszy mnie nagroda za zdjęcia.
Statuetka dla Avatara w najważniejszej kategorii byłaby jednak ciekawa pod jeszcze innym względem. W końcu najlepszym filmem mógłby zostać obraz sci-fi
Podsumowując bez większych niespodzianek. Przesadzono z filmem Hurt Locker, bardzo dobra produkcja, ale czym ona różni się od innych tego typu np. Jarhead, Brothers, Bitwa o Irak, Stop-Loss itd. Najlepsza reżyseria zdecydowanie dla Camerona, dużo trudniej reżyseruje się film, gdzie aktorzy ciągle biegają na zielonym tle, a cały świat widzimy tylko oczami wyobraźni. Odnośnie “Bękartów wojny” (tu spodziewam się linczu fanów Tarantino) to dostały jedyną nagrodę na jaką zasługiwały – doskonała gra Christopha Waltza była dużo lepsza od filmu. Zasłużona porażka “Białej wstążki” długiego, ciężkiego filmu z wieloma wątkami, a żadnym nie skończonym.
Ogólnie rok 2009 był kiepski dla światowego kina i widać to było na gali Oscarów.
Adam_Siennica o 2010-03-08 09:45 napisał:
The Hurt Locker najlepszym filmem? Sandra Bullock najlepszą aktorką? No nie
rozumiem Akademii.
Akademia nie podejmuje decyzji, tylko jej członkowie.
Avatar obiektywnie był filmem roku i to on powinien dostać Oscara a nie film,
który po pierwsze tak naprawdę jest z 2008 roku, a po drugie prowadził negatywną
kampanie przeciwko Avatarowi – podsumowując wyraźna wygrana oszustwem bez
konsekwencji dla filmu – brawo Akademia! Staczają się po równi pochyłej :/
1. Nie ma czegoś takiego, jak “obiektywnie film roku”. To jest twoje subiektywne zdanie. Avatar to świetny film, ale za film roku go nie uważam i mam do tego prawo, więc nie mów o obiektywności. Po drugie negatywna kampania wiele z pewnością nie zmieniła. A że film z 2008 roku to tylko w UK, a to się nie liczy.
2. Akademia nie podejmuje decyzji, tylko jej członkowie.
A czemu Avatar powinien być najlepszym filmem? Był to najbardziej doceniany film
przez widzów w 2009 roku, film który wywarł największy wpływ na kino 2009 roku,
film o którym się mówiła, który zbierał większość głosów pozytywnych. A jeśli
akademia chce dawać tytuł najlepszego filmu The Hurt Locker – filmowi o którym w
większości nikt nie słyszy, to może lepiej niech nie daje nominacji filmom takim
jak Avatar? Bo to trochę bez sensu, nie sądzicie? Pomijając oszustwo twórców The
Hurt Locker, Akademia takimi “decyzjami” sprawia, że oglądalność będzie spadać i
spadać, aż za parę lat Oscary będą traktowane jak polskie Orły i tyle :P
1. Akademia nie podejmuje decyzji, tylko jej członkowie.
2. Oglądalność Oscarów w USA ma o wiele więcej wspólnego z tym, kto będzie prowadził i kto będzie na RC, niż z wynikami głosowania.
3. Film, o którym prawie nikt nie słyszał… Hmmm. No ładnie.
4. Przez widzów też był bardzo doceniany Kac Vegas, praktycznie nie słyszałem negatywnej opinii, i co on powinien dostać Oscara za najlepszy film? Nie liczy się docenianie, tylko wartość filmu i Avatar w dziedzinie efektów (za co nagrodę dostał) ma wartość ogromną w dziedzinie filmu, jako takiego (odpal Avatara na zwykłym TV) taką sobie. Największy ZONK dla mnie to nagroda dla Avatara za zdjęcia.
Dodam tylko, że też nie jestem zachwycony z powodu wygranej Hurt Lockera.
Tonight is the night.
Czy ja wiem… “The Hurt Locker” to dobre kino, ale czy zasługujące na dominację i zdobycie tych nagród w najważniejszych kategoriach? Chcociaż biorąc gafę jaką popełniła Akademia rok temu, przyznając statuetkę “Slumdogowi” zawsze jest to jakiś plus… Dobrze, że nie było zaskoczenia w kategoriach “najlepszego filmu animowanego” i “aktora drugoplanowego”.
„Because nothing sucks more than feeling all alone. No matter how many people are around”
Adam_Siennica o 2010-03-08 09:45 napisał:
A czemu Avatar powinien być najlepszym filmem? Był to najbardziej doceniany film
przez widzów w 2009 roku, film który wywarł największy wpływ na kino 2009 roku,
film o którym się mówiła, który zbierał większość głosów pozytywnych. A jeśli
akademia chce dawać tytuł najlepszego filmu The Hurt Locker – filmowi o którym w
większości nikt nie słyszy, to może lepiej niech nie daje nominacji filmom takim
jak Avatar? Bo to trochę bez sensu, nie sądzicie? Pomijając oszustwo twórców The
Hurt Locker, Akademia takimi “decyzjami” sprawia, że oglądalność będzie spadać i
spadać, aż za parę lat Oscary będą traktowane jak polskie Orły i tyle :P
Powiem tak: Gdyby Oscary, były zależne od wyników sprzedaży filmów, to przestałyby mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Pisząc takie bzdury w stylu ‘powinien dostać, bo przecież się dobrze sprzedał, był popularny!’, robisz wrażenie (że tak ostro powiem) jakiegoś dziecka, które zachłysnęło się podczas kąpieli w basenie kultury masowej. Idąc dalej tym tropem, można by powiedzieć, że Oscara godny jest “Paranormal Activity” – bo przecież miał świetne wyniki sprzedaży! Owszem, są to inne sumy niż w przypadku Avatara, ale na pewno osiągnął znacznie większe dochody niż “A” względem kosztów produkcji.
Dodam tylko, że dla mnie Oscary za ‘najlepszy film roku’ powinny dostawać obrazy, które niosą ze sobą jakieś wartości. Tu chodzi o sugestywność przekazu, pokazanie jakiejś problematyki, która ma ważne znaczenie dla współczesnego świata. Avatar takim filmem na pewno nie jest. Hurt Locker już prędzej, chociaż też nie uważam, że powinien zdobyć główną nagrodę.
I nie, nie uważam, że Avatar jest złym filmem. Z pewnością jest to dzieło ważne – głównie dla technologii produkcji filmów – ale też film, który po prostu fajnie się ogląda. Nie ma tam żadnych głębszych treści. Fabuła jest, że tak brzydko powiem, prosta jak drut, a na dodatek sprawia wrażenie skopiowanej z Pocahontas.
PS – Tak naprawdę nie istnieje coś takiego jak obiektywność. Wszystko co powiesz, będzie subiektywne – bo to Twoje zdanie, Twoja opinia.
Na sto procent pewna byłam dwóch kategorii – animacji i aktora drugoplanowego. Natomiast zaśmiałam się jak usłyszałam, że “Avatar” zdobył tylko trzy. A nie spodziewałam się, że “The Hurt Locker” dostanie aż tyle.
Najbardziej cieszy mnie nagrodzenie Bullock!!! Zasłużyła dziewczyna!!!
Szkoda, że Tarantino nie dostał za scenariusz oryginalny. Zawód i tyle.
"Inside my heart is breaking
my make-up may be flaking
but my smile still stays on."
No proszę myślałem, że tego roczne oscary zdominuje “Avatar” a tu taka mocna niespodzianka (szczerze, szczęka mi opadła), film jest dobry ale uważam, że na tyle statuetek nie zasłużył i co najbardziej boli to brak statuetek dla Quentina za Reżyserie i Scenariusz tak jak to ujął Ronaldinho “Quentina wyruchano bez wazeliny” smutna i mocna prawda :(. Z drugiej strony gali nie oglądałem ale jestem pewien, że mina Camerona jak dominuje go Hurt Locker jest bez cenna, żałuje, że nie oglądałem. Ogólnie oscary ciekawe.
James miał minę zadowoloną, tak jakby chciał przelecieć Kathryn po jej sukcesie :)
Natomiast niezwykle smutną minę miał Quentin. Już kij z reżyserią, bo tutaj możemy dyskutować długo – Quentin vs Kathryn vs James, podobnie jak przy montażu i zdjęciach, gdzie konkurencja była bardzo mocna.
Za największą porażkę wczorajszej/dzisiejszej gali uważam kategorię scenariusza oryginalnego oraz po części film. Powiedzmy sobie szczerze iel wysiłku, inwencji twórczej wymaga napisanie takiego The Hurt Lockera: bomba, bomba wybucha, ktoś ginie, przyjeżdża nowy, kilka bomb w trudnych warunkach do rozbrojenia, w międzyczasie dobre dialogi i w miarę ładne widoki no i zakończenie. A teraz spójrzcie na scenariusz Quentina, ile tam soczystych dialogów, właściwie cały film nie spadają poniżej genialnego poziomu, dużo lekkich twistów, ciekawa wariacja na temat II Wojny Światowej, akcja podzielona na rozdziały jak wśród największych klasków, a pierwszy rozdział to niemal czysty Sergio Leone.
Scenarzysta The Hurt Lockera był dość nawet bardzo zaskoczony nagrodą i się mu w cale nie dziwię.
No i kiedy Quentin ponownie będzie mógł zdobyć nominacje w kategorii film, reżyseria, scenariusz; a przy tym nie być olany przez Akademię, która go widocznie nie lubi.
Marcin_Moszyk o 2010-03-08 15:54 napisał:
Dodam tylko, że dla mnie Oscary za ‘najlepszy film roku’ powinny dostawać
obrazy, które niosą ze sobą jakieś wartości. Tu chodzi o sugestywność przekazu,
pokazanie jakiejś problematyki, która ma ważne znaczenie dla współczesnego
świata. Avatar takim filmem na pewno nie jest. Hurt Locker już prędzej, chociaż
też nie uważam, że powinien zdobyć główną nagrodę.
Tak, ale co robi The Hurt Locker? Pokazuje w bardzo dobry sposób działania saperów, a konkretnie tego jednego podczas Wojny w Iraku i stwierdza, że wojna też może uzależnić, nie jest to nic wielkiego. Avatar w przepiękny sposób pokazuje działania człowieka na obcej planecie, wykorzystując do tego postać Jake Sully’ego, do tego historia miłości w tle, a i w sumie na głównym wątku prowadzona w pewnym momencie, ale to Avatar mi na pewno pokazał więcej w kwestii wartości niż The Hurt Locker. Avatar mówi np, że nie należy niszczyć kolejnych światów, w chwili gdy swój się zniszczyło, mówi o szanowaniu ziemskiej natury, bo tyle w niej niedostrzegalnego piękna. “Bękartom wojny” brakuje nutki ideologicznej, nie ukrywają, że nie mają przesłania dla widza, ale od początku do końca są arcydziełem filmowym, obok którego szanujący się kinoman nigdy nie przejdzie obojętnie. Najlepszy film niekoniecznie musi za sobą nieść przesłanie, może być po prostu pięknie opowiedzianą historią jak “Szeregowiec Ryan” (jego uznaje za najlepszy film 1998) czy choćby “To nie jest kraj dla starych ludzi” czy choćby “Titanic” czy choćby “Slumdog”.
...:::4 8 15 16 23 42:::...
mikolaj.chodkowski@fdb.pl <---- jeśli brakuje galerii, zwiastuna lub chcesz się skontaktować, napisz na ten adres.
A jeszcze ważniejsze jest to, że mimo, że nie dostał Oscara nie czyni to go w moich oczach, i wielu innych, gorszym od The Hurt Lockera, nic nie zmieni, że “Bękarty wojny” razem z “Avatarem” uważam za dwa najlepsze filmy 2009 roku :)
...:::4 8 15 16 23 42:::...
mikolaj.chodkowski@fdb.pl <---- jeśli brakuje galerii, zwiastuna lub chcesz się skontaktować, napisz na ten adres.
żaaaaaaaal !
jak zwykle najwiecej nagrod zebral zwykly ,poprostu dobry film;]
Nigdy nie zrozumiem chyba jakim sposobem Avatar nie dostał oscara przede wszystkim za najlepszy film:(((
nagrodziłbym go również za najlepszy dżwięk, reżyserie , no i te oscary ktore dostał jak najbardziej słuszne…….
Ronaldinho o 2010-03-08 16:50 napisał:
Avatar w przepiękny sposób
pokazuje działania człowieka na obcej planecie, wykorzystując do tego postać
Jake Sully’ego, do tego historia miłości w tle, a i w sumie na głównym wątku
prowadzona w pewnym momencie, ale to Avatar mi na pewno pokazał więcej w > kwestii
wartości niż The Hurt Locker.
Spotkałem się z opinią dotyczącą wartości, które lansuje Avatar. Autor tekstu pisze o utrwalaniu najbardziej klasycznych, rasistowskich stereotypów odnośnie białej rasy i ludów innych ras, gdy dochodzi do spotkania obu. Navi są dobrzy, ale by coś znaczyć potrzebują rycerza rasy białej, który jako jedyny jest godny księżniczki i tylko on może poprowadzić tubylców do zwycięskiej walki. Znamienne jest jak łatwo narzeczony Pocahontas ustępuje miejsca, gdy pojawia się konkurent. Później występują jeszcze elementy czołobitności;) Takie wartości to my lubimy;D
Avatar mówi np, że nie należy niszczyć kolejnych
światów, w chwili gdy swój się zniszczyło, mówi o szanowaniu ziemskiej natury,
bo tyle w niej niedostrzegalnego piękna.
robi to jednak w sposób kompletnie naiwny, pozbawiony krzty refleksji i jakiekolwiek dystansu. Tworzy wyidealizowany świat, który nigdy nie istniał w dziejach ludzkości i nie ma co się łudzić, że kiedyś się to zmieni.
“Bękartom wojny” brakuje nutki
ideologicznej, nie ukrywają, że nie mają przesłania dla widza, ale od początku
do końca są arcydziełem filmowym, obok którego szanujący się kinoman nigdy nie
przejdzie obojętnie. Najlepszy film niekoniecznie musi za sobą nieść przesłanie,
może być po prostu pięknie opowiedzianą historią jak “Szeregowiec Ryan” (jego
uznaje za najlepszy film 1998) czy choćby “To nie jest kraj dla starych ludzi”
czy choćby “Titanic” czy choćby “Slumdog”.
To nie jest kraj dla starych ludzi ma przesłanie, ale w nim nawet nie chodzi o samą ideę, a sposób jej prezentacji; Avatar jest zbyt dosłowny i jednowymiarowy w swej tematyce, by dla mnie zasługiwał na takie wyróżnienie.
Mimo wszystko nie uważam, że przyznanie statuetki Avatarowi byłoby błędem – do historii przejdzie, co niekoniecznie dotyczy laureata. Osobiście filmy oceniam głównie na gruncie emocji, które we mnie budzą – na sprawach technicznych się nie znam, choć zawsze mogę mieć opinię – a w “A” miałem piękny film z minimalną ilością emocji, spowodowaną głównie zbytnią idealizacją świata i bohaterów, co nie pozwoliło mi uwierzyć w historię.
Lubię chleb wiec sobie zjem
I po brzuchu się poklepię
Zgadzam sie.The Blind Sie film ok,bez zadnych tam achów ochów ale zeby zaraz dac jesj oscara! Przeciez zadnej rewelacji tam nie pokazala.
Wszyscyśmy w ciasnej skórze karła olbrzymami są! Tacy wątli duchem z piąsteczkami pragnień.Błędny wzrok,zamglona myśl.Im jest wokół ciszej tym głośniejsi my.
Oskary 2010 : Żenada i nie będę się tu rozpisywał bo brak słów.
http://www.youtube.com/user/DrunkMasterOfficial
Pojawił się pierwszy zwiastun do najnowszego filmu o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda.
Przegląd nowości filmowych, które pojawią się w nadchodzącym tygodniu na półkach sklepowych.
Zobacz zapowiedź i plakat nowego filmu w reżyserii i z główną rolą Jackie Chana.
Zobacz 4-minutowy zwiastun z nadchodzącego Niesamowitego Spider-Mana 3D. Polska premiera 6 lipca...
Lionsgate przedstawiło zwiastun nadchodzącego horroru pt. The Possession z Jeffrey Dean Morganem.
Michał Dajer
Piotr Sarota
Marek Jacek
Mikołaj Chodkowski